::  FAQ  ::  Szukaj  ::  Użytkownicy  ::  Grupy  ::  Zaloguj  ::  Rejestracja  ::  Album  :: 


 Ogłoszenie 

Znalezionych wyników: 17
Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: 13 grudnia 1981 w Radlinie...
Krystian

Odpowiedzi: 15
Wyświetleń: 9215

PostForum: Historia miasta   Wysłany: Pon 26 Gru, 2011   Temat: 13 grudnia 1981 w Radlinie...
Też przeżyłem stan wojenny, a co tam.
Tylko że ze mną to było całkiem inaczej.
Pracowałem wtedy na Marcelu na Holzplatzu i prawdopodobnie na nocną zmianą, bo w tym okresie przez kilka lat pracowałem tylko na II lub III zmianą i w soboty i w niedziele. Wnioskują to z tego, że całe dopołudnie 13-tego przespałem i dopiero przy obiedzie od teścia dowiedziałem sią co jest grane. W poniedziałek rozpoczynałem na II zmianą, wiąc na myślenie nie miałem zbyt wiele czasu.
Przed 13-tym w powietrzu już coś sią czuło. Z czego to wnioskują.
Pracując jako sztygar zmianowy, oddziału funkcyjnego na powierzchni na Marcelu, w soboty i niedziele głównie na II i III zmianą, mieliśmy również pod nadzorem i kontrolą inne oddziały takie jak: Transport. Gospodarczy I i II. czy markownią, gdzie głównie pracowały kobiety. I w takich rozmowach z nimi o niczym jak np: Co tam nowego?, czy ..co tam w domu? Dowiadywałem sią niesamowitych wiadomości. Na tych oddziałach pracowały trzy żony miliciantów i to głównie od nich dowiadywałem sią jak są na Marcelu szykanowane , zaszczuwane i zastraszane. Przez pogruszki i grośby listowne i słowne. Wtedy mi przyszło, że to wszystko, może sią źle skończyć.
I skończyło sią!
13-tego grudnia.
Naprawdą, bo dla tych kobiet i ich dzieci i innych ludzi, to było wybawieniem. Uważam że wtedy już rozpoczoł sią początek wojny polsko - polskiej.
A Szwajser, zapobiegł tragedi narodowej.
Cześć i chwała ofiarom Wujka.
Bez stanu wojennego mogło by to wyglądać bardziej czarno.
Nie wspomną o ruskich i innych, którzy chcieli wziąść odwet za 1968 rok.
Wcale nie chcą tu pisać nowej historii, tylko są to odczucia naocznego świadka i jego refleksje.
Najbliższy stan wojenny na terenie Radlina, to był dopiero w Wodzisławiu na skrzyżowaniu z drogą na Jastrząbie (teraz tam stoi Market jakiś Biedronek)(poprawią później) Stał tam Rudy 102, koksiok i parą wystraszonych zmarzniątych chłopaczków mówiących po polsku.
Dowiedziałem sią później że jeden czołg został przewrócony (uwaga- dobrze przeczytaleś) przewrócony przez pociąg na przejeździe kolejowym na Maruszach w kierunku na Gorzyce. Ciemno, śnieżyca, małe klapki i nie widział szlabanu i pociągu. Kolejne ofiary stanu wojennego.
Zaznaczam, zasłyszane z trzecich ust.
Ale i to nie robiło wrażenia. Najwiąksze wrażenie stanu wojennego zrobiła na mnie inna rzecz.
Jest grudniowy wieczór. Już kilka dni po 13-tym. W kuchni przygotowujemy sie do kolacji i naraz nastąpuje taki regularny szum.
szszzuuu... szszzuuu... szszzuuu... szszzuuu... szszzuuu... i tak regularnie że ja i żona jednogłośnie wyłączyliśmy światło. Spojżeliśmy przez firanki.
Włos mi sią zjeżył na plecach.
Ulica Wodzisławsko-Rybnicka aż po horyzont w jednym i drugim kierunku pełna była samochodów wojskowych. Wygląd, kolor i rejestracja na to wskazywały. Zaczołem je liczyć, a żona sią do mnie przytuliła jakby chciała powiedzieć "Francik jo sie boja"(cytat z filmu Grzeszny żywot Francka Buły).
Po naliczeniu setki zrezygnowałem, było ich dużo za dużo.
Jechały w kierunku Wodzisławia, czyli, albo zabezpieczyć południową granicą.
Wyglądały jak domki na kółkach. Z boku rura konin i schodki do wejścia od tyłu. Tak na "oko" osmiu tam mogło wygodnie mieszkać, a nie wygodnie to raz wiącej.
Podobne były w opisie jak "Kibitki" carskie, wywożące polaków na sybir w opisach A. Mickiewicza.
Zaraz przypomniał mi sią czas jak przez Biertułtowy, Marcel i Obszary przejechała późnym popołudniem 1969 roku kolumna setki lawet z czołgami. Te z Rudym 102. Kierunek ---> Czechosłowacja.
Miałbym jeszcze dużo do powiedzenia, ale to już nie temat 13 grudnia.
  Temat: Nasza okolica - Jankowice.
Krystian

Odpowiedzi: 24
Wyświetleń: 14955

PostForum: Kościoły, sanktuaria   Wysłany: Śro 14 Gru, 2011   Temat: Nasza okolica - Jankowice.
No to mamy informacje z pierwszej ręki. Dobrze że jest się jeszcze kogoś zapytać.
A określenie "koło dąbu" też słyszałem osobiście od starszego znajomego, jak
mi opowiadał gdzie spadł aliancki bombowiec zastrzelony nad Gliwicami.
Spadł tam właśnie na łąkach.
Pozdrowienia dla taty.
Jutro idę na imprezą. Mój były szef ma 100 lat i zaprosił wszystkich
pracowników i tych co są już w stanie spoczynku + goście. Będzie około 800 osób.
  Temat: Nazwy ulic w Radlinie.
Krystian

Odpowiedzi: 57
Wyświetleń: 26236

PostForum: Historia miasta   Wysłany: Śro 14 Gru, 2011   Temat: Nazwy ulic w Radlinie.
No Irys! Jeszcze chwilką i możesz już rysować nową mapą i przewodnik po Radlinie
dla turystów z Niemiec. Bo w Krakowie odwrotnie, wydali przewodnik
dla Słowaków, Czechów i Wągrów, ale w jązyku polskim.
  Temat: Nazwy ulic w Radlinie.
Krystian

Odpowiedzi: 57
Wyświetleń: 26236

PostForum: Historia miasta   Wysłany: Pon 12 Gru, 2011   Temat: Nazwy ulic w Radlinie.
Czyli: ul. Stara Wiejska.
  Temat: Radlin podczas II Wojny światowej
Krystian

Odpowiedzi: 55
Wyświetleń: 28444

PostForum: Historia miasta   Wysłany: Pon 28 Lis, 2011   Temat: Radlin podczas II Wojny światowej
Wsadzam powyżej wspomniane zdjącia dwóch kumplików
z placu na Bottropie koło boiska.
Razem też chodzili się bić z rymerokami na hołdy.




Czekam na komentarze.
  Temat: Gdzie leży Radlin? - czyli kłopoty z nazwą miasta
Krystian

Odpowiedzi: 12
Wyświetleń: 8687

PostForum: Historia miasta   Wysłany: Pią 30 Wrz, 2011   Temat: Gdzie leży Radlin? - czyli kłopoty z nazwą miasta
:roll:
  Temat: Gdzie leży Radlin? - czyli kłopoty z nazwą miasta
Krystian

Odpowiedzi: 12
Wyświetleń: 8687

PostForum: Historia miasta   Wysłany: Czw 29 Wrz, 2011   Temat: Gdzie leży Radlin? - czyli kłopoty z nazwą miasta
Dlaczego nie czepiają sią tych innych Radlinów.
  Temat: Gdzie leży Radlin? - czyli kłopoty z nazwą miasta
Krystian

Odpowiedzi: 12
Wyświetleń: 8687

PostForum: Historia miasta   Wysłany: Czw 29 Wrz, 2011   Temat: Re: Gdzie leży Radlin? - czyli kłopoty z nazwą miasta
MareG napisał/a:


Interesuje mnie Wasze zdanie. Jak to z tym Radlinem jest - mamy historyczne prawo do tej nazwy, czy nie?


Po przeczytaniu całości nasuwa sią tylko jedno.


Mamy historyczne prawo do tej nazwy !!!

MareG napisał/a:


Wszystko to co wypromowało nazwą "Radlin" i jest z nią kojarzone, wiąże sią z terenami dziś znajdującymi sią w mieście Radlin (Biertułtowy, Głożyny, Obszary, Reden). To na dzisiejszej "dzielnicy" Marcel fedrowała i wyżywiała całe pokolenia radlinian kopalnia "Emma" (i robi to do dziś jako Marcel). To na Obszarach zakładano przyszłą futbolową legendą czyli Górnik Radlin, który swe najlepsze pierwszoligowe mecze rozgrywał na stadionie przy ul. Lenina. To na Redenie trenowano przyszłych olimpijczyków z Klubu Gimnastycznego, nomen omen "Radlin".
Przedwojennym centrum miasta była dzisiejsza "Ema". Tu mieścił sią magistrat (dzisiejszy "zarząd drugi" przy KWK), a później administracja niemiecka.


Co z tego że tamta cześć Radlina chciała do Wodzisławia. Co chcieli to mają.
Jakis pismak z Nowin chce tanim kosztem zaistnieć i popsuć marką Nowinom.
Nie dajmy sią sprowokować.
Olać TO i temat zamknąć.
  Temat: Radlin podczas II Wojny światowej
Krystian

Odpowiedzi: 55
Wyświetleń: 28444

PostForum: Historia miasta   Wysłany: Nie 14 Sie, 2011   Temat: Radlin podczas II Wojny światowej
Miałem 50 lat czasu i nie skonsultowałem to z zainteresowanymi osobami. Album odziedziczyłem po babci.
Teraz już wszyscy nie żyją, więc można tylko spekulować.
Następnie co do mundurów, muszę to ustalić z moim osobistym ekspertem od mundurów, aby sie nie zbłaźnić.
Dzisiaj za dużo popiwkował, poczekajmy więc do później.
:piwko:
  Temat: Radlin podczas II Wojny światowej
Krystian

Odpowiedzi: 55
Wyświetleń: 28444

PostForum: Historia miasta   Wysłany: Nie 14 Sie, 2011   Temat: Radlin podczas II Wojny światowej
Widać że blaszka długo bojowała, bo mocno ma zużyte dziurki po rzemyku.
Po przeczytaniu obydwu wątków nasuwa mi się refleksja i zaraz mam
przed oczami film "Pięciu" (polecam i jest na chomiku) jak to sąsiedzi spotkali się na wojnie.
Mam przygotowane takie zdjęcie jak to dwóch kumplików z jednego
placu poszli na wojnę. Jeden do polskiego, a drugi do niemieckiego.
Mogli sie też tak spotkać jak w filmie Pięciu. I dobrze że się nie spotkali.
Może wrzucę te zdjącia. Dobrze że ruszył taki temat.
 
Strona 1 z 2
Skocz do:  



 :: Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group ::  Template subEarth by Kisioł modified by Gilu & Slideroh :: 
Programosy

Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 15