::  FAQ  ::  Szukaj  ::  Użytkownicy  ::  Grupy  ::  Zaloguj  ::  Rejestracja  ::  Album  :: 




Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Atanoda
Czw 28 Lut, 2013
BIOGRAMY RADLINIAN - OFIAR II WOJNY ŚWIATOWEJ
Autor Wiadomość
Atanoda 
MODERATOR



Pomogła: 11 razy
Wiek: 64
Dołączyła: 22 Lis 2011
Posty: 3718
Skąd: RADLIN
Wysłany: Nie 19 Lip, 2015   

Nieco szerzej min. o Alojzym Forajter dowiedziałam się z kroniki, którą pisał ktoś z mojej rodziny.

Są tu jeszcze powiadomienia o aresztowaniu jak i śmierci, akt zgonu.
Zarówno w j. niemieckim jak i ich tłumaczenie.
Pisownia oryginalna.


TERROR NIEMIECKI W RADLINIE PODCZAS OKUPACJI.

Za co zginął Alojzy Forajter.

Armia niemiecka otrzymywała benzol, a wiec materiał pędny do silników w czołgach również z koksowni radlińskiej.
W roku 1942 stwierdzono, że na froncie w Afryce północnej czołgi otrzymują mieszankę pędną nie do użycia.
Niemcy uważali, że to sabotaż.
W południowych Włoszech, gdzie gromadzono te materiały, przeprowadzono ścisłą analizę
otrzymywanych z różnych części Niemiec i krajów okupowanych cystern.
Okazało się, że nieczyszczony benzol pochodzi z cystern radlińskich.

W koksowni radlińskiej przeprowadzono dochodzenie.
Pracowników laboratorium było dwóch laborantów odpowiedzialnych za analizę.
Służbę pełnili na zmianę po 12 godzin.
Jednym z nich był Alojzy Forajter, drugim Konkol z Popielowa.
Alojzy napisał na „palcówce”, że jest narodowości polskiej. [……]
Inni podejrzani, w tym Konkol, byli wprawdzie Polakami, ale z przekonania udawali Niemców.
Wkrótce poszli na front.
Niemcy w tej sprawie nic nie wyświetlili, zaś całą odpowiedzialnością obarczyli Alojzego Forajtera.
Zginął za Polskę w wieku 27 lat. Jego żona Gertruda od wyzwolenia do dzisiaj pracuje w laboratorium
Zakładów Koksochemicznych Radlin.
Jej syn Alfred jest technikiem górnikiem i pracuje na kopalni „Marcel” .
Wspólnie z matką wybudowali dom, gdzie zamieszkali od 1962 roku.

Informacji udzielili Gertruda Forajter oraz Ewald Trybuś, szwagier Alojzego.
Radlin, dnia 2 grudnia 1970 roku.



Alojzy Forajter z Obszar.


Urodził się 14 czerwca 1915 roku w Obszarach. Z zawodu był drogerzystą.
W swoim zawodzie pracował jeden rok w Rybniku.
Potem przeniósł się do laboratorium na koksowni w Radlinie.
Przed wybuchem II Wojny Światowej odbywał służbę wojskową w piechocie w Dubnie.
Ze swoim pułkiem walczył w kampanii wrześniowej 1939 roku.

W grudniu 1939 roku powrócił do pracy w laboratorium na koksowni w Radlinie.
W roku 1940 ożenił się z Gertrudą z domu Popek.
Aresztowany został 29.06.1942 roku po południu, po powrocie z dziennej zmiany w domu
Smelicha w Obszarach, gdzie Forajterowie mieszkali.
W tym czasie żona leżała z drugim synem w połogu u swoje matki.

Forajter siedział kilka dni w piwnicach gestapo w Rybniku.
Rodzina chciała mu pomóc, przynajmniej dowiedzieć się za co siedzi, toteż następnego dnia na gestapo przybyła teściowa.
Zbyli ją słowami, przyjdzie czas, to wróci do domu.
Trzeciego dnia przybył do gestapo jego ojciec Konstanty.
Gestapo odprawiło go bez słowa.
Płaczącego na korytarzu spotkała biuralistka. Podeszła do niego, gdyż korytarz był pusty
i z palcem na ustach powiedziała w języku niemieckim: Syn podejrzany o fałszowanie produktu.
Z Rybnika odesłano go do Katowic, stamtąd do Mysłowic, wreszcie do Oświęcimia.
Żona otrzymała jedna kartkę ta z Mysłowic. Prosił o dwa koce, jeden ręcznik, tran i olej jadalny.
Żona mu to wszystko wysłała, nie wiadomo, czy coś z tego otrzymał.
W jego sprawie pisemnie interweniował jego teść Popek .
Gestapo odpisało, że staranie o jego zwolnienie jest bezcelowe.

W Oświęcimiu zmarł 23.10.1942 roku, to jest po niecałych 4 miesiącach od jego aresztowania.
_________________
http://forgen.pl/forum/
http://genealodzy.pl/

„Niech nie przerażają Cię pożegnania.
Są one konieczne, abyśmy znów mogli się spotkać.”
 
 
Atanoda 
MODERATOR



Pomogła: 11 razy
Wiek: 64
Dołączyła: 22 Lis 2011
Posty: 3718
Skąd: RADLIN
Wysłany: Wto 25 Sie, 2015   

Rafał Twardzik z Obszar.

Krótka notatka o nim już tutaj jest.
Szerzej o nim z kroniki pisanej przez Pawła K.
/Oryginalna pisownia./


Urodził się 24.10.1907 roku w Bottropie –Westfale. Rodzice wyemigrowali do Westfalii za pracą.
Po pierwszej wojnie światowej powrócili do wolnej Polski. Zamieszkali w Obszarach.
Rafał zaczął pracować jako uczeń laboratorium koksowni radlińskiej. Potem był laborantem tejże koksowni.
W roku 1936 ożenił się z Gertrudą z domu Hawel z Pszowa.
Podczas okupacji pracował na swym stanowisku przez wrzesień1939 roku.

Od 1.10 1939 został z koksowni zwolniony. Zgłosił się na Arbeisamt i posłano go do Wrocławia.
Najpierw pracował w młynie, potem w browarze Kippke.
Co jakiś czas przyjeżdżał do rodziny, także żona odwiedzała go przywożąc bieliznę.
Będąc w domu na niedzielę, kontaktował się z Polakami i zaciągnął się do polskiej organizacji podziemnej.
Żona ostrzegała go, aby był ostrożny, bo dla rodziny ta gra jest niebezpieczna.
Odpowiedział jej: na pierwszym miejscu jest ojczyzna, potem rodzina.

Twardzik z pismem z datą 4.06.1942 zaprosił żonę na odwiedziny do Wrocławia.
Mieszkał prywatnie przy niemieckiej rodzinie. Żona odpisała, że przyjedzie 10.06.42r.
Gdy 10 czerwca znalazła się na dworcu z dwoma walizkami, mąż tym razem nie przybył na dworzec.
Co się stało? Siadła na tramwaj i jedzie pod znany sobie adres. Gospodyni zaprasza ją do środka.
Męża w pokoju nie ma a siedzi dwóch cywilów.
Podchodzą do niej i przedstawiają się jako gestapo, pokazując znaczki ukryte w klapie marynarki.
Każą jej zabrać walizki i iść za sobą.
Po pewnym czasie przybyła do więzienia.
Przesłuchali ją w biurze ci dwaj, informując, że 5.06 42r mąż został aresztowany.
Pytali się o wszystko o mężu, co robił, gdy przyjeżdżał do domu, kto do niego przychodził,
dokąd on się udawał, jakie rozmowy prowadzili.
Po dwóch godzinach śledztwa, gdy się nic nie dowiedzieli , odszedł jeden z tej dwójki gestapowców
a przybył inny, może 20-letni i trzaskając po swych butach zadawał Twardzikowej te same pytania.
Musi powiedzieć co wie, bo ją stąd nie wypuszczą.
Odpowiada, że nic nie może powiedzieć, bo nic nie wie a kłamać nie chce.
Około godziny 20-ej zwolniono ją.
Kazali jej pójść do gospodyni, gdzie kwaterował mąż i prosić nocleg.
Następnego dnia, a była to niedziela, ma przybyć z powrotem na gestapo.
Całą noc nie spała. Rano przybyła na gestapo. Znowu stawiali jej te same pytania co dnia poprzedniego.
W południe wypuścili ją, poszła po walizki i z ciężkim sercem wróciła do Obszar.

W więzieniu śledczym Rafał Twardzik przesiedział pól roku.
Stamtąd żona otrzymała jeden list.
Potem jeden list z Gross Rossen, Rogoźnicy i jeden Oranienburga.
Co miesiąc posyłała mu żona 10 marek
Zmarł w Oranienburgu 5 marca 1943 roku.
Gdy list wrócił z Oranienburga z notatką, że adresata tam nie ma, domyśliła się, że nie żyje,
albo odwieziono go do innego obozu.
Napisała pismo z zapytaniem dlaczego jej pismo wróciło.
Obóz koncentracyjny w Oranienburgu przysłał jej wtedy metrykę zgonu męża.

Rafał Twardzik zginął za Ojczyznę w wieku 36 lat, po 9 miesiącach od chwili aresztowania.
Osierocił zonę i 5-letniego syna.
Numer obozowy w Oranienburgu to 59666.
Za co zginął?
Za przynależność do polskiej organizacji podziemnej.
W tamtych dniach we Wrocławiu aresztowano więcej Polaków z tego samego powodu.

Twardzikowa po śmierci męża zamieszkała u brata na Obszarach i zarabiała szyciem na życie.
Po wojnie pracowała w Spółdzielczym Domie Odzieżowym na Marcelu, dawniej na Malikowcu.

/Pracowały tam wdowy, których mężowie zginęli w obozach czy więzieniach podczas okupacji,
stąd inaczej zwano ten sklep "więźnie", też już o tym tu pisano, w innym temacie - mój przypisek/


Od 1969 roku na rencie inwalidzkiej.
Syn Eugeniusz urodzony w 1937 roku, ukończył Politechnikę Śląską w Gliwicach
i jest inżynierem przeróbki mechanicznej węgla i pracuje na Marecelu.
Jest żonaty. Ma dwoje dzieci.
Radlin, dnia 3 lutego 1971r.
Informacji udzieliła wdowa Gertruda Twardzik.
Cdn.
_________________
http://forgen.pl/forum/
http://genealodzy.pl/

„Niech nie przerażają Cię pożegnania.
Są one konieczne, abyśmy znów mogli się spotkać.”
 
 
Atanoda 
MODERATOR



Pomogła: 11 razy
Wiek: 64
Dołączyła: 22 Lis 2011
Posty: 3718
Skąd: RADLIN
Wysłany: Śro 26 Sie, 2015   

Informacja dodatkowa. Rafał Twardzik.

Wyjątki artykułu z „Panoramy Północy”, tygodnika ilustrowanego z 21 listopada 1971 roku.
„Po wrześniu był lipiec”, to tytuł książki autora gen. Jana Wyderkowskiego, ps. Grab,
członka PPR, byłego szefa sztabu obwodu GL i AL.
Rozdział III opowiada o przybyciu autora do Wrocławia, gdzie wojenna tułaczka
i ukrywanie się przed okupantem przygnały młodego podporucznika,
dowódcę plutonu 57p.p Armii Poznań dowodzonej przez gen. Kutrzebę.
Wyderkowski pisze o pierwszych próbach konspiracji Polonii wrocławskiej jesienią 1941 roku.
Organizacja przybrała nazwę „Olimp”.
W jej skład wchodzili min. brat autora Roman Wyderkowski, Alfons Weber, Rafał Twardzik,
Ludwik Pietransieński i doktor Stefan Kutrzyński.


Wrocławski Ruch Oporu.

"O wiele później dowiedziałem się, że inne grupy Polaków we Wrocławiu rozpoczęły działalność konspiracyjną.
Jedna z nich zbierała wiadomości o obiektach przemysłowych miasta i przekazywała je do Krakowa,
inna działała na rzecz wywiadu Armii Radzieckiej, dostarczając materiały do Łodzi.
Nie sposób wymienić wszystkich członków podziemnych grup oporu.
(Tu wymienia kilkanaście nazwisk – mój dopisek) …i Rafał Twardzik.
Zostali oni aresztowani i zlikwidowani w lutym 1943 roku również w Gross Rossen
w kilka miesięcy po moim wyjeździe z Wrocławia.

U Rafała Twardzika znaleźli gestapowcy dokumentację dotyczącą produkcji broni i plany o znaczeniu wojskowym, dostarczone mu przez inżyniera Rudzińskiego, byłego pracownika Ursusa i Brauna.
W mieszkaniu Władysława Wachowiaka znaleziono plany wojskowe i obcą walutę.
Wszyscy oni zginęli w Gross- Rossen.

W porównaniu z ruchem oporu w Generalnej Guberni z zakresu zainteresowania
i zagadnień jakimi mieliśmy się zajmować, był zbyt wielki.
Chodziło przede wszystkim o zbieraniu danych z zakresu produkcji w zakładach,
w których pracowali Polacy nastrojów wśród społeczeństwa , niemieckich obiektów,
wojskowych koszar , lotnisk i mostów.
Po wojnie dowiedziałem się, że grupa Rafała Twardzika i Alfonsa Webera zamierzały zorganizować
na szersza skalę walkę zbrojną na zapleczu wroga.
W czasie ich aresztowania, gestapo poszukiwało broni i materiałów wybuchowych."

Radlin, dnia 30 stycznia 1972 roku.
Wyciągu z „Panoramy Północy” dokonał Paweł Gleńsk.
_________________
http://forgen.pl/forum/
http://genealodzy.pl/

„Niech nie przerażają Cię pożegnania.
Są one konieczne, abyśmy znów mogli się spotkać.”
 
 
Atanoda 
MODERATOR



Pomogła: 11 razy
Wiek: 64
Dołączyła: 22 Lis 2011
Posty: 3718
Skąd: RADLIN
Wysłany: Pon 07 Wrz, 2015   

Józef Sachs z Obszar.

Urodził się w roku 1900 w Obszarach. Rodzina była polska z wyjątkiem jednego z braci.
Józef był górnikiem i pracował w kopalni Emma pod koniec I Wojny Światowej.
Z chwilą jej zakończenia, o Górny Śląsk toczyła się zażarta walka kulturalna, narodowa i zbrojna
o przynależność tej ziemi do Polski.
Józef Sachs wraz z bratem Karolem stają po stronie polskiej.
Jest on aktywnym działaczem Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Obszarach, śpiewakiem
i aktorem Towarzystwa Śpiewaczego „Jutrzenka”.
Należy do polskiej organizacji wojskowej.

Niemcy, którzy zarządzają Górnym Śląskiem po I Wojnie Światowej, rozbijają polskie organizacje
i aresztują działaczy polskich.
Józef z Karolem uciekają do Polski. Po pewnym czasie Karol wraca do Radlina,
Józef udaje się do poznańskiego na przeszkolenie wojskowe.
Wiadomym było, że o Górny Śląsk trzeba będzie walczyć z bronią w ręku.

Józef wraca na Górny Śląsk do akcji plebiscytowej w roku 1921.
Bierze też udział w trzech Powstaniach Śląskich.
Odznaczony zostaje (pośmiertnie) Śląskim Krzyżem Powstańczym.

Po podziale Górnego Śląska i przyznanie Polsce w czerwcu 1922 części Śląska, zostają obsadzane stanowiska państwowe.
Józef obejmuje stanowisko posterunkowego w policji w Świętochłowicach.
Tam się ożenił, miał trzy córki.
Z powodu choroby przechodzi w roku 1932 na rentę inwalidzką.
Wraca z rodziną do Obszar, aby dodatkowo dorobić do skromnej renty w Zakładach Koksochemicznych.
Druga Wojna Światowa zastaje go w Obszarach i 3 września 1939 roku zostaje aresztowany
przez gestapo i wywieziony do obozu w Buchenwaldzie.
W połowie 1940 roku żona otrzymuje wiadomość o śmierci męża. Miał 40 lat.
Tego samego roku na prośbę rodziny obóz w Buchenwaldzie przesłał jego prochy w urnie na probostwo w Radlinie Dolnym.
Ksiądz proboszcz Jan Ruta z udziałem najbliższej rodziny wieczorem pochował urnę
na grobie jego ojca.

Radlin dnia 20 stycznia 1971r.
Informacji udzielił brat Karol Sachs
_________________
http://forgen.pl/forum/
http://genealodzy.pl/

„Niech nie przerażają Cię pożegnania.
Są one konieczne, abyśmy znów mogli się spotkać.”
 
 
Atanoda 
MODERATOR



Pomogła: 11 razy
Wiek: 64
Dołączyła: 22 Lis 2011
Posty: 3718
Skąd: RADLIN
Wysłany: Wto 04 Kwi, 2017   

Na 4 stronie tego tematu została przybliżona nam osoba Jerzego Szei, który zmarł w obozie w Gusen.

Wczoraj na czacie żona wnuka Jerzego Szei jako gość napisała informację, którą tutaj zacytuję,
jak i moją odpowiedź z uwagi na to, że wpisy tam po jakimś czasie są kasowane.

"Szanowna Anodo! Jestem żoną Jerzego Zygmunta Szei, wnuka Jerzego, którego biogramu jest Pani Autorką.
Na początku pragnę za tę pracę podziękować serdecznie. Jednocześnie chciałabym powiadomić, że bohater biogramu
jest upamiętniony w Mauthausen jako więzień i ofiara:http://www.gedenkstaetten.at/raum-der-namen/cms/?L=1.
Tak więc informacja na forum, że jego pobyt w tym obozie i śmierć w Gusen są niepotwierdzone,
jest błędna i mam nadzieję, można ją sprostować. Pozdrawiam Małgorzata Szeja (Łochów)"


Moja odpowiedź w dwóch częściach, ze względu na ograniczenie znaków.


Pani Małgorzato. Bardzo nam miło, że ktoś czyta te nasze wpisy, opracowania itp. Mało tego, reaguje na nie.
Co do biogramu dziadka Pani męża, to chciałam sprostować, że nie jestem jego autorką.
Na pierwszej stronie tego tematu jest notatka: "Biografie spisane na podstawie publikacji Jerzego Kalisty:
"MARTYROLOGIUM MIESZKAŃCÓW ZIEMI RYBNICKIEJ, WODZISŁAWIA ŚL., ŻOR, RACIBORZA W LATACH 1939-1945" i innych."

Pod informacją o Jerzym Szei jest też notatka o źródłach z jakich korzystał autor

Zapoznam się ze stroną wskazaną przez Panią i w miarę szybko uzupełnię.
Bardzo dziękuję w imieniu administratorów forum jak i swoim własnym za informacje.
Gdyby Pani zechciała się podzielić innymi informacjami czy pamiątkami po przodku Pani męża,
będziemy wdzięczni, może zainteresuje się tą postacią szkoła, której swego czasu był kierownikiem.
Serdecznie pozdrawiamy Panią jak i pozostałą rodzinę.


Na naszej stronie, na podstawie publikacji o której wspominałam wyżej data śmierci Jerzego Szei to 21.11. 1941
Natomiast na stronie KZ Mauthausen podano, że zmarł 16.11.1941

To, że jego pobyt w tym obozie i śmierć w Gusen są niepotwierdzone, podaję źródło - bibliografię,
do której odwołuje się autor publikacji Pan Jerzy Kalista.


Bibliografia
: S. Kędra i A. Szefer "Nauczyciele śląscy polegli i zamordowani w latach hitlerowskiej okupacji
- Księga Pamiątkowa", Katowice 1971 r. s. 106; Zbiory J. Delowicza (relacja Adama Szeji i Pawła Gleńska), skor. 2;
W zachowanych dokumentach PMA-B oraz w kartotece więźniów byłego KL Mauthausen nie figuruje.


Nie mogę, nawet nie mam prawa nic innego napisać, jedynie mogę dopisać, że na
Tablicy Pamiątkowej w Mauthausen jest jego nazwisko.

http://www.gedenkstaetten...-namen/cms/?L=0

Po kliknięciu na “Position im Raum “, ( po prawej) pokazuje się w którym miejscu
na tablicy wypisane jest jego nazwisko!
http://www.gedenkstaetten...&L=1&findInRoom

Nie wiem, czy usatysfakcjonuje Panią taka odpowiedź.
_________________
http://forgen.pl/forum/
http://genealodzy.pl/

„Niech nie przerażają Cię pożegnania.
Są one konieczne, abyśmy znów mogli się spotkać.”
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



 :: Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group ::  Template subEarth by Kisioł modified by Gilu & Slideroh :: 
Programosy

Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 12